60-latka na plaży. Jak wyglądać dobrze?

60-latka na plaży. Jak wyglądać dobrze

Mimo kilku chłodniejszych okresów, tegoroczne lato w Polsce od początku zapowiadało się gorąco. Warunki są idealne do opalania i do wypadu nad wodę. Niestety, kobiety często mają opory przed pokazaniem się w stroju kąpielowym. Z tego powodu wiele pań, szczególnie tych po 60-tym roku życia, odmawia sobie letnich przyjemności. Zupełnie niepotrzebnie! Wystarczy dobrać odpowiedni fason kostiumu i można ruszać na podbój plaż!

Kostiumy jednoczęściowe
Wielu osobom wydaje się, że dla kobiet po 40-tce kostium jednoczęściowy jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Nic bardziej mylnego. Strój dopasowuje się do sylwetki, nie do wieku, dlatego warto kierować się rozmiarem i kondycją skóry. Mimo to, kostiumy jednoczęściowe rzeczywiście są tymi, które dobrze przykrywają szereg mankamentów figury. Dla optymalnego efektu wyszczuplenia, dobrze jest wybrać strój z wyraźnym wzorem i dodatkami, np. marszczeniem lub ozdobną aplikacją. Ten krój kostiumów poleca się do każdego typu sylwetki. Ich podstawowym atutem jest wysoki komfort oraz brak ryzyka opadnięcia ramiączek i odsłonięcia nadmiaru ciała. Poza tym strój jednoczęściowy to najlepsze rozwiązanie dla kobiet, które uprawiają sporty wodne. A warto przypomnieć, że pływanie jest niezwykle korzystne dla zdrowia! Niezadowolone z kostiumu jednoczęściowego mogą być jednak kobiety, które chciałyby zażywać kąpieli słonecznych. Nie uda im się atrakcyjnie opalić ani brzucha, ani pleców.

Stroje dwuczęściowe
Nie trzeba mieć talii osy ani figury modelki, by nosić bikini. Jędrne, proporcjonalne ciało wystarczy, by śmiało wskoczyć w kostium dwuczęściowy. Istotą jest dobór kroju do konkretnych kształtów. Najłatwiej jest kierować się zasadą symetrii. Mając nieco szersze biodra, warto delikatnie zwęzić je optycznie. W tym celu można wybrać strój z dobrze zabudowanym dołem i fantazyjną górą, która odwróci uwagę od bioder. Kobiety o figurze klasycznej klepsydry świetnie wyglądają w strojach asymetrycznych, np. z jednym, szerokim ramiączkiem albo ciekawie wyciętymi zdobieniami przy figach. Istnieją też kostiumy dwuczęściowe, w których dolną część stanowią elastyczne szorty. To dobra opcja dla pań mających kompleksy na punkcie masywnych ud lub mało wyćwiczonych pośladków. Nie chcąc przykuwać wzroku obfitym biustem, lepiej wybrać model z solidnym usztywnieniem oraz zrezygnować ze wzorów czy ozdób przy staniku. Natomiast mając kompleks na punkcie małych piersi, warto sięgnąć po stanik z falbankami. Sprawdzi się też fason trójkąta i prosty dół stroju. I nie zapominajmy, że fiszbiny, które usztywniają miseczki, zaleca się we wszystkich strojach dla pań w wieku średnim i późniejszym!

Tankini, sukienki kąpielowe i pareo
Dla pań, które mają opory przed ekspozycją niektórych partii ciała, istnieją jeszcze inne alternatywy. Kobiety niezadowolone z wyglądu brzucha lub piersi mogą wybrać tankini, czyli wersję bikini, w której górą jest top, a nie stanik. Dobierając odpowiedni kolor przylegającej do ciała koszulki, można optycznie spłaszczyć brzuszek, zakryć nadmiar skóry i zwęzić biodra. Co więcej, top można w każdej chwili dyskretnie podwinąć, więc wcale nie trzeba rezygnować z opalonego brzucha.

Również sukienki kąpielowe są doskonałym pomysłem dla wszystkich kobiet, które nie są do końca zadowolone ze swoich kształtów. Ten oryginalny projekt to sprawne połączenie sukienki i wszytego w nią kostiumu. Dobrze kryje niedoskonałości zarówno w obrębie brzucha, bioder, jak i ud oraz pośladków. Daje też więcej dyskrecji i efektownie prezentuje się w każdej sytuacji. Niestety, podobnie do stroju jednoczęściowego, utrudnia zyskanie efektownej opalenizny.

Pareo, czyli cienka chusta do przewiązywania w biodrach, to estetyczny sposób na przykrywanie wstydliwych „boczków”, mało zadowalającego brzucha, a przede wszystkim, mało jędrnych pośladków, które są zmorą wielu starszych kobiet. Pareo jest wielofunkcyjne. Można wiązać je na wiele sposobów, tworząc z niego nawet sukienki. Warto wypróbować kilka kombinacji, by znaleźć tę, która daje najwięcej pewności siebie.



(Następny artykuł) »



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *