Minimalizm w dojrzałym życiu – mniej znaczy więcej?

Z tym „mniej znaczy więcej” to ja mam od lat pewien problem. Bo z jednej strony – brzmi mądrze, elegancko, jak z jakiegoś poradnika, który ktoś czyta przy kawie z mlekiem owsianym (swoją drogą, próbowałem raz, nie wróciłem). A z drugiej strony… życie, zwłaszcza to nasze, dojrzałe, raczej nie było nigdy minimalistyczne. Raczej zbierało się […]