Sposoby na oszczędzanie po 60-tce

Kiedyś człowiek oszczędzał „na coś”. Na meblościankę, na pralkę Polar, na wesele córki albo działkę pod miastem, gdzie rosły dwa krzaki porzeczki i wiecznie coś podgryzało sałatę. Dzisiaj — mam wrażenie — oszczędza się bardziej po to, żeby spać spokojnie. Żeby rachunek za gaz nie wywoływał lekkiego ścisku żołądka przy porannej herbacie. I nie ma […]