Koronawirus SARS-CoV-2 – czy możliwe jest zakażenie drogą fekalno-oralną?

U części pacjentów zaobserwowano objawy ze strony przewodu pokarmowego podczas przebiegu COVID-19. Zdarza się, że symptomy takie jak: biegunka, ból brzucha oraz wymioty, poprzedzają wystąpienie objawów ze strony układu oddechowego. Skoro wirus SARS-CoV-2 może przebywać w przewodzie pokarmowym, to nasuwa się pytanie, czy może być także wydalany z organizmu wraz ze stolcem i przenoszony drogą fekalno-oralną. Badacze przypuszczają, że wirus może być obecny w stolcu nawet po ustaniu objawów ze strony układu oddechowego, a to oznaczałoby, że osoby chore mogą roznosić patogen dłużej niż do tej pory sądzono. W świetle tych doniesień badanie laboratoryjne kału może okazać się bardziej przydatne niż badanie wymazu z gardła dla oceny ozdrowienia pacjenta cierpiącego na chorobę COVID-19.
Czy można zarazić się koronawirusem poprzez styczność ze stolcem zainfekowanej osoby?
Pacjent zakażony wydala duże ilości genomów wirusa, co przekłada się na skażenie ścieków. Naukowcy orzekli, że koronawirus po opuszczeniu organizmu człowieka, nie ma zdolności do infekowania, ale w dalszym ciągu można odnaleźć fragmenty jego materiału genetycznego. Co jest istotne – nie udowodniono by ktokolwiek zakaził się koronawirusem drogą fekalno-oralną. Nie odnaleziono patogenu w wodzie pitnej, ponieważ uzdatnianie wody wodociągowej powoduje unieszkodliwienie bądź usunięcie wirusa SARS-CoV-2. Pracownicy zakładów wodociągowych również nie mają się czego obawiać, bo procedury bezpieczeństwa stosowane dotychczas chronią te osoby przed infekcją koronawirusem po kontakcie ze ściekami.
Wykrywanie obecności bezobjawowych nosicieli okiem naukowców
Badacze z Australii oraz Wielkiej Brytanii informują o możliwości identyfikacji ognisk koronawirusa SARS-CoV-2 przy użyciu testów epidemiologicznych ścieków. Prowadząc w oczyszczalni ścieków badania próbek, można ustalić na podstawie obecności fragmentów materiału genetycznego wirusa, ile jest aktualnie zakażonych osób w konkretnej okolicy (wliczając w to bezobjawowych nosicieli).
Prowadzone w oczyszczalniach badanie próbek ścieków pod kątem obecności fragmentów RNA wirusa SARS-CoV-2 mogłyby pomóc w ustaleniu, ile zakażonych osób, w tym bezobjawowych nosicieli, znajduje się w danej okolicy. Zdaniem naukowców konkretne osoby można by identyfikować, badając próbki z poszczególnych punktów sieci kanalizacyjnej. Poznawszy miejsce występowania ognisk wirusa można obserwować przebieg epidemii dokładniej niż przy użyciu analiz komputerowych. Wiedząc, że wirus bywa obecny w ściekach przed pojawieniem się u pacjentów objawów klinicznych, można przygotować służbę zdrowia na wzrost zachorowań w danej populacji. Analiza ścieków pod kątem epidemiologicznym byłaby też tańsza niż wykonywanie testów na obecność koronawirusa.






Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *