Szukaj

Modne fryzury dla dojrzałych kobiet i mężczyzn

Modne fryzury dla dojrzałych kobiet i mężczyzn2

Jest taki moment, kiedy człowiek siada na fotelu fryzjerskim, patrzy w lustro i słyszy pytanie: „To co robimy?”. Niby zwyczajna rzecz, a jednak czasem trudno odpowiedzieć. Przez lata nosiło się włosy tak samo, najwyżej zmieniając przedziałek albo skracając końcówki. Tymczasem twarz się zmienia, włosy też, a fryzura, która świetnie wyglądała dwadzieścia lat temu, dziś może już nie być najlepszym pomysłem. I nie chodzi o to, żeby nagle odmłodzić się o całą dekadę. Raczej o to, żeby spojrzeć na siebie trochę świeżym okiem.

W mojej okolicy można spotkać panów, którzy od trzydziestu lat przychodzą do tego samego fryzjera i zawsze proszą o to samo. Boki krótko, góra trochę dłużej. Koniec rozmowy. Są też panie, które mają w torebce zdjęcie aktorki z gazety i mówią: „Chciałabym coś takiego”. Fryzjer przygląda się fotografii, potem klientce, jeszcze raz fotografii. No i zaczyna się rozmowa. Bo moda modą, ale włosy mamy własne, nie pożyczone od gwiazdy z okładki.

Dobrze dobrana fryzura potrafi naprawdę wiele. Nie cofnie czasu i nie musi. Może za to rozjaśnić twarz, dodać lekkości, podkreślić oczy, a czasem sprawić, że rano człowiek nie spędza kwadransa przed lustrem z grzebieniem w jednej ręce i lakierem w drugiej. Dla mnie to ostatnie jest argumentem całkiem poważnym.

Wśród dojrzałych kobiet od lat trzyma się mocno krótki bob, czyli fryzura kończąca się mniej więcej na wysokości brody lub nieco niżej. Współczesne wersje są jednak mniej sztywne niż te, które pamiętamy sprzed lat. Włosy mogą być lekko cieniowane, końcówki delikatnie nieregularne, a przedziałek przesunięty na bok. Nie potrzeba do tego skomplikowanej stylizacji. Wystarczy trochę objętości u nasady i kilka ruchów szczotką. Szczególnie dobrze wygląda to u pań, których włosy z wiekiem stały się cieńsze, choć oczywiście wiele zależy od ich naturalnej struktury.

Ciekawą propozycją jest również fryzura pixie, czyli krótkie cięcie odsłaniające kark i uszy, z nieco dłuższymi pasmami na górze. Niektóre panie obawiają się, że tak krótkie włosy odbiorą im kobiecość. A przecież bywa odwrotnie. Twarz staje się bardziej wyrazista, szyja wygląda smuklej, a oczy przyciągają uwagę. Oczywiście nie każdemu spodoba się takie rozwiązanie. Jeśli ktoś przez czterdzieści lat nosił długie włosy, nie musi od razu sięgać po radykalne nożyczki. Można zacząć od skrócenia ich do ramion, potem zdecydować, co dalej. Włosy to nie remont łazienki, nie trzeba wszystkiego robić jednego dnia.

Dojrzałe kobiety coraz częściej rezygnują też z mocnego, jednolitego koloru na rzecz odcieni, które wyglądają naturalniej. Delikatne refleksy, ciepły brąz, chłodny blond czy dobrze utrzymana siwizna potrafią nadać fryzurze głębi. Srebrne włosy nie są żadną porażką ani oznaką zaniedbania. Przeciwnie, jeśli są zadbane, mogą wyglądać elegancko i bardzo nowocześnie. Trzeba tylko pamiętać, że siwizna również wymaga pielęgnacji. Zdarza się, że nabiera żółtawego odcienia, zwłaszcza pod wpływem słońca czy niektórych kosmetyków. Odpowiedni szampon może pomóc, ale nie należy przesadzać z jego używaniem.

A co z mężczyznami? Tutaj moda także się zmieniła, choć nie zawsze widać to na pierwszy rzut oka. Klasyczne krótkie cięcie nadal ma się dobrze, lecz coraz częściej pozostawia się nieco więcej włosów na górze i nadaje im naturalną teksturę. Nie wszystko musi być gładko zaczesane, przyklejone pomadą i ułożone co do milimetra. Lekki nieład bywa znacznie korzystniejszy. Zwłaszcza że poranne poprawianie fryzury przed wyjściem po pieczywo nie powinno wymagać specjalnego planu dnia.

Popularne są również krótkie boki z dłuższą górą, ale warto zachować umiar. Bardzo mocne wygolenie skroni połączone z wysoką, starannie ułożoną grzywką nie każdemu pasuje. U niektórych panów podkreśla zakola, u innych tworzy zbyt duży kontrast z siwiejącymi włosami. Dobry fryzjer powinien powiedzieć o tym uczciwie. Nie po to przecież płacimy za strzyżenie, żeby potem przez tydzień udawać przed rodziną, że właśnie taki efekt sobie wymarzyliśmy.

Mężczyźni z przerzedzonymi włosami często próbują za wszelką cenę ukryć ten fakt. Zaczesują długie pasma na bok, mocno je utrwalają, a przy większym podmuchu wiatru cała konstrukcja zaczyna żyć własnym życiem. Tymczasem krótsze, równomiernie przycięte włosy mogą wyglądać o wiele lepiej. Nie ma w tym nic wstydliwego. Jeśli łysienie postępuje, można rozważyć bardzo krótkie strzyżenie, a nawet całkowite zgolenie włosów. To nie jest rozwiązanie dla każdego, lecz niektórym dodaje charakteru. Siwa broda, jeśli ktoś ją nosi, również może dobrze komponować się z takim wyglądem, pod warunkiem że jest przystrzyżona, a nie przypomina krzewu po deszczowym lecie.

Warto też powiedzieć kilka słów o brodach i wąsach. W ostatnich latach wróciły do łask, ale nie oznacza to, że każdy dojrzały mężczyzna powinien zapuszczać zarost. Krótka, starannie utrzymana broda może podkreślić linię żuchwy, jednak przy siwych włosach wymaga niekiedy szczególnej troski. Zarost bywa szorstki, rośnie nierówno, a skóra pod nim może się przesuszać. Czasem wystarczy dobry trymer, odrobina olejku i regularne podcinanie. Nie trzeba od razu kupować połowy wyposażenia barbershopu.

Jest jeszcze sprawa, o której rzadziej mówi się w rozmowach o modzie: kondycja włosów. Z wiekiem mogą stawać się delikatniejsze, bardziej suche, łamliwe albo przeciwnie, trudniejsze do ułożenia. U kobiet zmiany hormonalne potrafią wyraźnie wpłynąć na ich gęstość, u mężczyzn częściej pojawia się stopniowe przerzedzanie. Dlatego fryzura powinna odpowiadać nie tylko kształtowi twarzy, lecz także temu, jakie włosy rzeczywiście mamy. Zdjęcie z czasopisma może być inspiracją, ale nie zastąpi rozmowy z fryzjerem.

Nie bez znaczenia jest również codzienna wygoda. Jeżeli ktoś lubi dłuższe włosy, nie musi ich ścinać tylko dlatego, że przekroczył sześćdziesiątkę czy siedemdziesiątkę. Dobrze przycięte pasma do ramion, delikatne fale, schludny kucyk albo luźne upięcie mogą wyglądać pięknie. Podobnie mężczyzna nie musi rezygnować z dłuższej fryzury, jeśli dobrze się w niej czuje. Wiek nie jest przecież regulaminem salonu fryzjerskiego. Warto jedynie zadbać o końcówki i nie obciążać włosów nadmiarem kosmetyków.

A jeśli ktoś nie wie, na co się zdecydować, polecam metodę małych kroków. Najpierw rozmowa, potem niewielka zmiana. Można skrócić włosy o kilka centymetrów, zmienić sposób cieniowania, spróbować innego przedziałka albo pozwolić siwiźnie wyjść na pierwszy plan. Nie trzeba od razu farbować włosów na kolor, którego wcześniej nie nosiło się nawet przez jeden dzień. Dobrze jest też pamiętać, że fryzura widziana w salonie zaraz po modelowaniu może wyglądać inaczej po samodzielnym umyciu głowy. Warto zapytać, jak ją układać w domu, jakiej szczotki używać i czy naprawdę potrzebujemy trzech różnych preparatów.

Ostatecznie modne fryzury dla dojrzałych kobiet i mężczyzn mają jedną wspólną cechę: powinny pasować do człowieka, a nie człowiek do fryzury. Nie trzeba udawać młodszego, niż się jest, ani przeciwnie, rezygnować z dbania o wygląd tylko dlatego, że pewne lata mamy już za sobą. Czasem wystarczy dobre cięcie, odrobina odwagi i fryzjer, który potrafi słuchać. A potem można spokojnie wrócić do swoich spraw, zrobić zakupy, zaparzyć kawę i nawet nie myśleć o tym, jak układają się włosy. Co, jeśli się zastanowić, jest chyba jedną z najlepszych oznak, że fryzura naprawdę się udała.

Obrazek na Magnific