Przebaczanie krokiem do lepszego zdrowia

Przebaczanie krokiem do lepszego zdrowia

Kłótnie i niesnaski zdarzają się każdemu. Normalnym uczuciem jest też antypatia, czasem nawet nie do końca uargumentowana. Po prostu zdarza się, że z kimś nie możemy złapać wspólnego języka albo nie odpowiada nam jego sposób bycia, więc za nim nie przepadamy. Niestety, w życiu pojawiają się także silniejsze uczucia o negatywnym wydźwięku. Do najgorszych należy nienawiść. Toksyczna, o sile niszczycielskiej dla relacji interpersonalnych, ale i dla samego ją odczuwającego. Specjaliści przekonują, że ze skrajnie negatywnymi uczuciami należy walczyć. Jak i po co?

Powodów nienawiści może być wiele. Bardzo często chodzi o dawne zadry i rzeczywiste sytuacje, które doprowadziły do bardzo napiętych stosunków między ludźmi. Zdarza się też nienawiść niewyjaśniona, bazująca na uprzedzeniach, które nie mają logicznego uzasadnienia. W każdym przypadku nienawiść ma jednak identyczne skutki, odczuwalne nawet nie zawsze przez otoczenie, ale zawsze przez osobę, która je w sobie nosi. Jeśli więc nie dostrzega się innych argumentów, to przynajmniej dla samego siebie warto wyzbyć się nienawiści.

Zakłada się, że przebaczenie ma dla seniora szczególną wartość z perspektywy czasu, jaki pozostał mu na ziemskim padole. Patetyczna argumentacja pełna jest zapewnień, że nie żywiąc urazy, łatwiej będzie pożegnać się ze światem. Pozwoli też pozostawić po sobie lepsze wspomnienie, kreując nas na ludzi silnych i dobrodusznych. Odchodząc jednak od dalekosiężnych zalet przebaczenia, skupmy się na tym, co jest teraz i tu. Trzeba szczerze przyznać, że umiejętność przebaczenia to, wbrew pozorom, inwestycja w samego siebie. Przebaczając, uczymy się zapominać o tym złym, co doprowadziło nas do nienawiści. Wyzbywając się żalu, złości i zgorzknienia, tworzymy miejsce na pozytywne uczucia. A odczuwając wreszcie zadowolenie, radość, ekscytację możemy realnie cieszyć się lepszym samopoczuciem.

Przebaczenie i wyrzucenie z siebie nienawiści może też pomóc w niwelowaniu problemów ze snem. Nawet jeśli wydaje nam się, że nie myślimy o swoich negatywnych uczuciach, to przepełniona jest nimi nasza podświadomość. Utrudnia nam to efektywny sen i pełny relaks. Negatywnie nastawiona podświadomość może też utrudniać kontakty z innymi ludźmi, nawet jeśli naprawdę nam na nich zależy. Dowody naukowe potwierdzają również, że chowanie urazy osłabia odporność organizmu i sprzyja chorobom serca oraz całego układu krwionośnego. Może grozić przewlekłym nadciśnieniem, nawracającymi migrenami, a nawet zapaleniem stawów! Zwiększa również ryzyko wystąpienia depresji i nerwicy.



« (Poprzedni artykuł)



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *